poniedziałek, 18 wrzesień 2017

Edzio – przyjęcie w blasku księżyca
(czyli sąsiadowanie miłe)

Sąsiadujemy koło siebie, pod sobą, nad sobą, obok siebie. Obcy czasem bardziej, czasem mniej. Czasem ta obcość budowana jest ze strachu przed nieznajomym, czasem ze strachu przed sobą. Milczymy w windach, na spacerach i w kolejkach do kas. Krępujemy się lub ignorujemy. Niepotrzebnie tracimy okazje i możliwości. Zerknijcie jak ludzka wiewiórka nauczyła się przyjaźnie sąsiadować i pokażcie to ludziom mniejszym – niech będą mądrzejsze od nas.

Marc Boutavant, pan, który pokazał misiowi Muki świat i światu misia Muki (wspominaliśmy o tym tutaj)– tym razem wespół z Astrid Desbordes (autorką tej opowieści) wzięli się wdzięcznie za niewdzięczny temat nieśmiałości strachu przed odrzuceniem i brakiem akceptacji.

Poznajemy więc głównego bohatera wiewiórka Edzia – zwierzaka nieśmiałego, wycofanego, pasjonującego się smażeniem konfitur, czytaniem książek i … robieniem pomponów. Sami widzicie, że to obraz typowego (z pozoru) introwertyka w dodatku z zacięciem do mało popularnego hobby.

W tym samym bloku, (to znaczy drzewie) mieszka też: Pan Sowa – nocny marek ze skłonnością do przebierania się za inne zwierzęta oraz Niedźwiedź – imprezowy wodzirej i organizator hucznych na całą okolicę przyjęć i zabaw.

W takim towarzystwie i na takim tle autorka i ilustrator postanawiają sprawdzić co się stanie – jeżeli Edzio przełamie (dzięki sowiemu fortelowi) swoją nieśmiałość i wyląduje w samym centrum nocnej zabawy między biedronkami, jeżami, borsukami, niedźwiedziami, dzikami, bocianami, świnkami morskimi i kogo tam jeszcze nie było.

Wy domyślacie się co się stanie – my Wam nie powiemy co się stanie – sami doczytajcie. Ale jedno zdradzimy i to z wielką przyjemnością – skończy się dobrze. Skończy się tak – jak powinno być od początku i zawsze. Wiecie przecież sami doskonale (i powiedźcie to koniecznie ludziom mniejszym), że nie ma nic przyjemniejszego jak przygotowanie kilku konfitur więcej dla znajomych, o pomponach nie wspomnę.

na półeczce dla odrobinę większego i prawie dużego króliczka | mało tekstu | duże grafiki


Edzio – przyjęcie w blasku księżyca

tekst | Astrid Desbordes
ilustracje | Marc Boutavant
wydawca | Wytwórnia Magdalena Kłos-Podsiadło
okładka | Twarda
rok wydania | 2016
liczba stron | 24
format | 22 x 27

PRZEŚLIJ KOMENTARZ

Brak komentarzy.

Dozwolone typy plików: jpg, png, gif

Witamy napoleczce.pl Piszemy tutaj (tylko)o tym co nam się podoba i tylko o książkach dla dzieci.

Szukaj w tym blogu

Książka miesiąca

Patrz, Madika, pada śnieg!
(a wzruszenie ściska gardło)

Oglądacie najczęsciej

Patrz, Madika, pada śnieg!
(a wzruszenie ściska gardło)

CZYTAJ DALEJ

(Od)Lot Osvalda
czyli dwa kolory - miłość

CZYTAJ DALEJ

Sasanki na półeczkę
świąteczne polecenia

CZYTAJ DALEJ

Dołącz do nas na FB

Archiwum bloga


TOP