Od 1 do 10
czyli 55 zwierzaków cyfry przedstawia
Czy prykający ostentacyjnie bulterier, zezowata sowa i przeklinający jeż mogą pomóc nam nauczyć nasze dzieci liczyć do 10? Oj tak! I to w jakim stylu!
Rysować trzeba umieć, by móc sprawiać efektem swojej pracy przyjemność (nie tylko sobie). Rymować trzeba potrafić, by sprawiać innym przyjemność - efektem ułożenia słów. Ola Cieślak poradziła sobie z obydwoma zadaniami doskonale.
Dzięki sprawności literackiej i graficznej autorki oraz wydawniczemu zmysłowi Dwóch Sióstr, nasze dzieci otrzymują porządny (w znaczeniu dosłownym) kawał literackiego, ilustracyjnego i tekturowego materiału. A wytrzymałość tego ostatniego jest w przypadku tej książki bardzo ważna.
Na jedenastu grubych kartonowych kartach nasze dzieci zapoznają się z wyraźnie i dowcipnie narysowanymi zwierzętami; z książką idealnie nadającą się do stukania palcem, wskazywania ołówkiem i (obowiązkowo) wydobywania z siebie radosnych dźwięków podczas udzielania/pokazywania odpowiedzi (zawsze) prawidłowych. Klasyczne pytanie: gdzie jest oko? – ma na stronie z sowami (cyfra 8) aż 16 dobrych odpowiedzi.
Natomiast osoba większa, towarzysząca tej radosnej wskazywance i posiadająca opanowaną sztukę czytania na głos, zapoznaje się z rytmicznym dowcipem pisanym, dopełniającym radosne grafiki.
Rytm, rymy i rysunki tworzą idealną kompozycję pozwalającą osiągnąć jeszcze jeden z bardzo ważnych celów stawianych przed książkami dla dzieci – przy ich czytaniu dorosły też ma się dobrze bawić. A tutaj mamy tego pełną gwarancję bo „osiem sów bez zbędnych słów robi gimnastykę głów”.
na półeczce dla malutkiego i odrobinę większego | mało tekstu | duże grafiki
