Pudle i Frytki –
czyli tematy niełatwe – ale konieczne
Bardzo dużo treści przy minimalistycznym nakładzie słów. Olbrzymia symbolika i sporo odniesień przekazanych kierowaną do dzieci kreską i kolorem. To wszystko sprawia, że kolejna pozycja od Pii Lindenbaum staje się obowiązkową pozycją pozwalającą odbyć rozmowy trudne z ludźmi mniejszymi.
Tym razem zwierzęcy, a właściwie psi świat posłużył szwedzkiej autorce do stawienia czoła tematowi uchodźców, emigracji i tolerancji. Do opowiedzenia historii ludzkich problemów i uprzedzeń odziewając bohaterów tej historii w czworonożne kostiumy.
Poznajemy Ulisa, Ludka, Katkę i małego szczeniaczka zamieszkujących doskonały, idylliczny świat w którym jest im dobrze. Widzimy ich wyspę na chwilę przed tym jak stanie się im wroga, niełaskawa i nieprzyjazna. Widzimy Świat, który zmusi ich do podjęcia ryzykownej i niebezpiecznej podróży przez ocean w poszukiwaniu lepszego, bezpiecznego miejsca.
Podróż, którą odbędą w przymałej łódce, stanie się walką z nieprzychylną pogodą, głodem i wycieńczeniem. Wam podczas czytania kojarzyć się będzie jednoznacznie z obrazami i treściami przekazywanymi przez media informacyjne na przestrzeni ostatnich lat.
To bajka – więc jej zakończenie musi być dobre. Ale samo przybycie do nowej ziemi nie będzie rozwiązaniem wszystkich problemów. Nowa ziemia okaże się zamieszkana przez psy zupełnie innej razy, z innym zwyczajami i obyczajami. Psy, którym nie do końca może odpowiadać obecność „nowych, innych” psów.
Jak widzicie temat nie jest łatwy. Grafiki i kolorystyka mogą sugerować treść zupełnie inną. Ale tym lepiej. Tym łatwiej będzie Wam zacząć rozmowę z ludźmi mniejszymi o tolerancji, inności. Mam nadzieję, że wielokrotnie podczas czytania usłyszycie „Dlaczego” i wielokrotnie będziecie mogli mądrze i dobrze na nie odpowiedzieć.
na półeczce dla odrobinę większego i prawie dużęgo króliczka | komiks dla wszystkich
