poniedziałek, 31 lipca 2017
Wytłumaczenie czym jest przyjaźń, jak duże znaczenie ma osoba druga, jak dobrze jest móc liczyć na kogoś i jakie to uczucie, kiedy ktoś liczy na nas – to niełatwa sprawa. Ta książka o dwóch bardzo ludzkich płazach pozwoli Wam wyjaśnić ludziom mniejszym te zagadnienia bardzo dobrze, ciekawie, dowcipnie i ze smakiem.
CZYTAJ DALEJ
Żabek i Ropuch (czyli we dwoje zawsze lepiej)
środa, 26 lipca 2017
CZYTAJ DALEJ
Miastonauci - Tata Trzech poleca
Jest takie powiedzenie dotyczące rodzicielstwa, ewidentnie
wymyślone ku pokrzepieniu dusz umęczonych dniem rodziców:
"Im dłużej dziecko zasypia, tym lepszy miało dzień"
Ktoś się nawet pokusił o analizę tego stwierdzenia i doszedł do
wniosku, iż dzieci, które miały dobry dzień nie chcą go kończyć z obawy, że
następny może już nie być taki fajny, Poza tym dzieci, jeśli są szczęśliwe,
wyciskają z tego co im szczęście przynosi, ile się da. Te dzieci wieczorami,
biegają, skaczą, krzyczą radośnie, śmieją się i są wulkanami energii.
poniedziałek, 24 lipca 2017
CZYTAJ DALEJ
Złamałem trąbę (czyli kontuzja (nie) do śmiechu)
Rozwiązywanie w kółko tej samej
zagadki i opowiadanie w kółko tej samej historii powinno być nudne, a już na
pewno nie powinno być śmieszne. Jeżeli tak sądzicie - to zmienicie zdanie, kiedy w ręce wasze, a
w zasadzie w ręce ludzi mniejszych wpadnie opowiadanie o Leonie i jego złamanej
trąbie.
wtorek, 18 lipca 2017
CZYTAJ DALEJ
Mój tata jest niedźwiedziem (czyli przytulanie fajne jest - part two.)
Ostatnio (czyli tu)
rozpisywaliśmy się nad tym jak: TO rewelacyjnie wychodzi ludziom mniejszym.
Mieliśmy rację pełną wtedy i skończoną. Jednak pominęliśmy jeden (no może
więcej niż jeden) aspekt przytulania – mianowicie: konkretny, obezwładniający,
zawsze pożądany i chciany Uścisk Niedźwiedzi Taty (w skrócie UNT). Na szczęście
Nicola Connelly i Anny White wypomniały nam to pięknie, dosadnie i z wdziękiem.
Zresztą zobaczcie sami.
wtorek, 11 lipca 2017
CZYTAJ DALEJ
Kreska i kropek (czyli relacja interpunkcyjna iście)
Zabawa dla dzieci, zabawa dla
dorosłych i mam spore podejrzenia, że kawałek dobrej zabawy dla autora i
ilustratorki. Zabawy z postaciami, zabawy z konwencją narracji i zabawy z
oprawą graficzną (nie mówiąc już o zabawach z KONFEKCJĄ – której brak). Przy
tak dużej dawce dobrego nastroju i humoru (żeby nie powtarzać po raz kolejny
zabawy) nie pozostaje nam nic innego jak polecić tą książkę.
poniedziałek, 3 lipca 2017
CZYTAJ DALEJ
Nie trzeba słów (czyli przytulanie fajne jest)
Ludziom mniejszym wychodzi TO
jakoś tak zupełnie bezwiednie i naturalnie. Nie trzeba ich TEGO uczyć, namawiać
czy zachęcać. Ot, jestem więc TO robię. Uczą nas od pierwszej swojej chwili jak
TO robić, przyzwyczajają nasze ciała do obecności i bliskości ich ciał.
Uzależniają nas od TEGO – a potem powoli, z wiekiem i dorastaniem zmniejszają systematycznie
dawkę i dostępność. Dlatego przytulajcie i korzystajcie, ile możecie – a ta
książka jest rewelacyjnym do tego pretekstem.
Nowsze posty
Starsze posty






