poniedziałek, 25 września 2017
CZYTAJ DALEJ
Przyjęcie dla motyli – (czyli po co jest dzidziuś i inne problemy)
Najpierw nie mówią nic, tylko płaczą
lub nie płaczą - i to mówi dużo. Potem
dochodzi do tego mimika i gestykulacja wsparta dźwiękonaśladowczymi próbami – i
to już mówi nam wiele. Potem pierwsze słowa i świat komunikacji werbalnej zaczyna się
otwierać. A potem zaczynają mówić i … ma to dużo więcej sensu niż długie i „mądre”
wywody dorosłych.
środa, 20 września 2017
CZYTAJ DALEJ
Lolek (czyli o psie, a bardziej o ludziach)
Dziś miało być o czymś innym, bardziej związanym z wrześniem
i szkołą, ale… wrzesień się jeszcze nie kończy (na szczęście).
W miniony piątek skończyłam czytać Tosi opowieść o psie,
który po wielu perypetiach odnalazł swoich ludzi, swojego człowieka. Ta książka
tak nas poruszyła, że trudno mi zostawić ją na za kilka tygodni.
poniedziałek, 18 września 2017
CZYTAJ DALEJ
Edzio – przyjęcie w blasku księżyca (czyli sąsiadowanie miłe)
Sąsiadujemy koło siebie, pod sobą,
nad sobą, obok siebie. Obcy czasem bardziej, czasem mniej. Czasem ta obcość
budowana jest ze strachu przed nieznajomym, czasem ze strachu przed sobą.
Milczymy w windach, na spacerach i w kolejkach do kas. Krępujemy się lub
ignorujemy. Niepotrzebnie tracimy okazje i możliwości. Zerknijcie jak ludzka
wiewiórka nauczyła się przyjaźnie sąsiadować i pokażcie to ludziom mniejszym –
niech będą mądrzejsze od nas.
środa, 13 września 2017
Zobaczyłam ją w księgarni internetowej, przeczytałam tytuł i pomyślałam, że będzie idealną książką w tosiowej biblioteczce. A i może czytając ją innym zadrży komuś serce?
Gdy przyszła paczka i wzięłam ją do ręki poczułam lekkie rozczarowanie, że cienka, że duży format. Tak nie zawsze to sprawdzam i nie zawsze patrzę na rekomendację wiekową, bo wolę ją sobie sama wyrobić czytając książkę.
CZYTAJ DALEJ
O dzieciach, które kochają książki (czyli słów kilka o tym jak WIELE może być różne)
Zobaczyłam ją w księgarni internetowej, przeczytałam tytuł i pomyślałam, że będzie idealną książką w tosiowej biblioteczce. A i może czytając ją innym zadrży komuś serce?
Gdy przyszła paczka i wzięłam ją do ręki poczułam lekkie rozczarowanie, że cienka, że duży format. Tak nie zawsze to sprawdzam i nie zawsze patrzę na rekomendację wiekową, bo wolę ją sobie sama wyrobić czytając książkę.
środa, 30 sierpnia 2017
CZYTAJ DALEJ
Cztery sekrety poznania liter i nut (czyli miłość od drugiego wejrzenia)
Staram się czytać dużo książek dla dzieci, czytam je Tosi, koleżankom i kolegom z jej klasy, dzieciom w pracy. Lubimy się dzielić książkami, które nam się spodobały, a jak do tego mają jeszcze jakieś przesłanie to są numerem jeden.
poniedziałek, 28 sierpnia 2017
CZYTAJ DALEJ
miffy i króliczątko (czyli coś nowego na kształt siostry)
Pojawienie się nowego człowieka mniejszego w rodzinie to czas olbrzymich emocji, wielkich oczekiwań i nadziei. To czas, w którym wyczekiwanie podsuwa wizje przyszłości nieznanej i pożądanej. To czas, w którym „bycie córką lub synem” rozszerza się na bycie SIOSTRĄ lub BRATEM. Innymi słowy, to naprawdę poważna sprawa… szczególnie u królików.
czwartek, 24 sierpnia 2017
Lubicie książki, prawda?
Inaczej by Was tu nie było…
Ja, jak już wiecie uwielbiam książki dla dzieci, choć to uczucie nie towarzyszyło mi od zawsze. Zaczęło się gdy rozpoczęłam pracę z dziećmi, a rozwinęło się (jak to mówi mój mąż „uzależniłaś się”) odkąd wiedziałam, że zostanę mamą.
CZYTAJ DALEJ
Wysypisko Książek (czyli świat bez...)
Inaczej by Was tu nie było…
Ja, jak już wiecie uwielbiam książki dla dzieci, choć to uczucie nie towarzyszyło mi od zawsze. Zaczęło się gdy rozpoczęłam pracę z dziećmi, a rozwinęło się (jak to mówi mój mąż „uzależniłaś się”) odkąd wiedziałam, że zostanę mamą.
środa, 16 sierpnia 2017
CZYTAJ DALEJ
Mama Mu czyta (czyli czyta i basta)
Czy
Wasze dzieci wchodzą w interakcję z bohaterami książek? Moja córka
bardzo, ostatnio ma swoich nowych ulubionych bohaterów, z którymi
prowadzi ożywione dyskusje. Tymi bohaterami są Mama Mu i Pan Wrona.
Opowiadań z ich udziałem jest dużo, ale dziś będzie o czytaniu.
Opowiadań z ich udziałem jest dużo, ale dziś będzie o czytaniu.
poniedziałek, 14 sierpnia 2017
CZYTAJ DALEJ
Gdzie jest moja czapeczka (czyli kryminał niedomówień)
Jak dużo można powiedzieć nic nie
mówiąc i jak dużo można dopowiedzieć nic nie widząc. Zobaczcie i dopowiedzcie
sobie sami.
środa, 9 sierpnia 2017
CZYTAJ DALEJ
Liść (czyli czułość niesiona wiatrem)
Czy obudziło
Was kiedyś wasze dziecko przynosząc wam śniadanie do łózka?
A może
mówiło szeptem do taty, gdy mama spała, bo się źle czuła?
U mnie już
tak jest. Moja córka coraz częściej robi nam takie miłe niespodzianki. Wtedy z
mężem spoglądamy na siebie i jesteśmy z niej bardzo dumni.
poniedziałek, 7 sierpnia 2017
CZYTAJ DALEJ
Pippi się wprowadza (czyli piegowata prawda o ludziach mniejszych)
Jeżeli mielibyście jakiekolwiek wątpliwości
czego TAK NAPRAWDĘ pragną wasze dzieci – to weźcie tę książkę, rozsiądźcie się
wygodnie z człowiekiem mniejszym i czytając wspólnie - uważnie przy tym obserwujcie reakcje.
I…
poniedziałek, 31 lipca 2017
Wytłumaczenie czym jest przyjaźń, jak duże znaczenie ma osoba druga, jak dobrze jest móc liczyć na kogoś i jakie to uczucie, kiedy ktoś liczy na nas – to niełatwa sprawa. Ta książka o dwóch bardzo ludzkich płazach pozwoli Wam wyjaśnić ludziom mniejszym te zagadnienia bardzo dobrze, ciekawie, dowcipnie i ze smakiem.
CZYTAJ DALEJ
Żabek i Ropuch (czyli we dwoje zawsze lepiej)
środa, 26 lipca 2017
CZYTAJ DALEJ
Miastonauci - Tata Trzech poleca
Jest takie powiedzenie dotyczące rodzicielstwa, ewidentnie
wymyślone ku pokrzepieniu dusz umęczonych dniem rodziców:
"Im dłużej dziecko zasypia, tym lepszy miało dzień"
Ktoś się nawet pokusił o analizę tego stwierdzenia i doszedł do
wniosku, iż dzieci, które miały dobry dzień nie chcą go kończyć z obawy, że
następny może już nie być taki fajny, Poza tym dzieci, jeśli są szczęśliwe,
wyciskają z tego co im szczęście przynosi, ile się da. Te dzieci wieczorami,
biegają, skaczą, krzyczą radośnie, śmieją się i są wulkanami energii.
poniedziałek, 24 lipca 2017
CZYTAJ DALEJ
Złamałem trąbę (czyli kontuzja (nie) do śmiechu)
Rozwiązywanie w kółko tej samej
zagadki i opowiadanie w kółko tej samej historii powinno być nudne, a już na
pewno nie powinno być śmieszne. Jeżeli tak sądzicie - to zmienicie zdanie, kiedy w ręce wasze, a
w zasadzie w ręce ludzi mniejszych wpadnie opowiadanie o Leonie i jego złamanej
trąbie.
wtorek, 18 lipca 2017
CZYTAJ DALEJ
Mój tata jest niedźwiedziem (czyli przytulanie fajne jest - part two.)
Ostatnio (czyli tu)
rozpisywaliśmy się nad tym jak: TO rewelacyjnie wychodzi ludziom mniejszym.
Mieliśmy rację pełną wtedy i skończoną. Jednak pominęliśmy jeden (no może
więcej niż jeden) aspekt przytulania – mianowicie: konkretny, obezwładniający,
zawsze pożądany i chciany Uścisk Niedźwiedzi Taty (w skrócie UNT). Na szczęście
Nicola Connelly i Anny White wypomniały nam to pięknie, dosadnie i z wdziękiem.
Zresztą zobaczcie sami.
wtorek, 11 lipca 2017
CZYTAJ DALEJ
Kreska i kropek (czyli relacja interpunkcyjna iście)
Zabawa dla dzieci, zabawa dla
dorosłych i mam spore podejrzenia, że kawałek dobrej zabawy dla autora i
ilustratorki. Zabawy z postaciami, zabawy z konwencją narracji i zabawy z
oprawą graficzną (nie mówiąc już o zabawach z KONFEKCJĄ – której brak). Przy
tak dużej dawce dobrego nastroju i humoru (żeby nie powtarzać po raz kolejny
zabawy) nie pozostaje nam nic innego jak polecić tą książkę.
poniedziałek, 3 lipca 2017
CZYTAJ DALEJ
Nie trzeba słów (czyli przytulanie fajne jest)
Ludziom mniejszym wychodzi TO
jakoś tak zupełnie bezwiednie i naturalnie. Nie trzeba ich TEGO uczyć, namawiać
czy zachęcać. Ot, jestem więc TO robię. Uczą nas od pierwszej swojej chwili jak
TO robić, przyzwyczajają nasze ciała do obecności i bliskości ich ciał.
Uzależniają nas od TEGO – a potem powoli, z wiekiem i dorastaniem zmniejszają systematycznie
dawkę i dostępność. Dlatego przytulajcie i korzystajcie, ile możecie – a ta
książka jest rewelacyjnym do tego pretekstem.
czwartek, 29 czerwca 2017
CZYTAJ DALEJ
Psy i koty pod lupą naukowców (czyli wyższa szkoła głaskania)
"Mamo, mamo kup mi pieska/kotka" – taka mantra przypisana jest do ludzi mniejszych na stałe i każda z Was w pewnym momencie będzie musiała się z nią zmierzyć. Część ulegnie z radością, cześć z radością mniejszą, a innym dzieci ich odmowę będą wypominać przez lata. Jeśli macie tę decyzję za sobą i jest Was sierściowo w domu więcej – ta książka jest dla Was, jeżeli decyzja dopiero przed Wami – ta książka jest dla Was tym bardziej.
poniedziałek, 26 czerwca 2017
CZYTAJ DALEJ
Billy jest zły (a właściwie, to czuje ZŁOŚĆ)
Złość w wykonaniu ludzi
mniejszych, dziecięcych przybiera zazwyczaj formy największe. To nie jest Gniew,
ze swoim wyrachowaniem i zimnokrwistością. To nie jest Obrażenie, ze swoją
niedostępnością i niedotykalnością. To jest ZŁOŚĆ – prawdziwa, furiatyczna i niepohamowana… i to szczególnie u dzieci.
środa, 21 czerwca 2017
CZYTAJ DALEJ
Alya i trzy koty (czyli książka pachnąca kardamonem)
Nowy członek rodziny – to radość, zmiany… i radość i jeszcze trochę zmian. Dorośli „świadomi” tego, że do nich (zmian) dojdzie starają się przygotować siebie i otoczenie. A co myślą i czują w takich okolicznościach domownicy mniejsi, porośnięci sierścią i miauczący. O tym jest tak książka.
poniedziałek, 19 czerwca 2017
CZYTAJ DALEJ
Cynamon i Trusia (czyli wierszyki o złości i radości)
Umiejętność rozmowy o uczuciach to najwyższy stopień wtajemniczenia w dyscyplinie zwanej rodzicielstwo. To prawdziwy szczyt zrozumienia, otwartości, bezpieczeństwa i więzi. To zadanie, które jeśli wykonamy je dobrze, będzie wracać do nas mądrością wielokrotną dzięki możliwości zrozumienia tego, co czują nasze dzieci. Trzeba więc zacząć od najmłodszych lat nazywać emocje po imieniu i mówić o nich głośno. I do tego macie tutaj idealne narzędzie.
poniedziałek, 5 czerwca 2017
CZYTAJ DALEJ
Płetwal Błękitny (czyli olbrzym z akwareli)
W książkach popularno-naukowych powinny pojawić się stwory realne, prawdziwe, niebajkowe i niezmyślone. Spróbujcie w takim wypadku zapytać Wasze pociechy, czy istnieje stwór, w którego paszczy zmieściłoby się 50 osób, a niemowlak tego stworzenia rośnie jeden kilogram co piętnaście minut. Jeżeli pokiwają przecząco głowami – to pokażcie im tę książkę.
poniedziałek, 29 maja 2017
CZYTAJ DALEJ
Kwiaty od Eli (czyli zagubiono – znaleziono)
Zauważanie dzieci we wszystkich sytuacjach to obowiązek, przywilej
i radość każdego rodzica. Jednak zauważać, widzieć i rozumieć zawsze – potrafią
tylko najwprawniejsi i najmądrzejsi z nas. Ta książka jest o tym co się dziej
jak na chwilę nasze zauważanie zmniejszy natężenie.
środa, 24 maja 2017
CZYTAJ DALEJ
Lampa Maksa (czyli duet doskonały)
Mama z plastrem to jeden z tych
duetów, które tworzą świat lepszym, spokojniejszym i bardziej pewnym. Ten duet
pozwala bezkarnie eksplorować, odkrywać i poznawać. Bo zawsze, ale to zawsze, jest
mama i jest plaster. A jak jeszcze do tego trafi się całus „tam, gdzie
boli” to już sprawa załatwiona, zapomniana, łzy wyschnięte, uśmiech
promienisty. I o tym właśnie jest ta książka
poniedziałek, 22 maja 2017
CZYTAJ DALEJ
Kłopot (czyli świat przypalony żelazkiem)
"Kłopot" - to poetycka książka obrazkowa. Minimalistyczna
opowieść, w której zwykła plama (a bardziej przypalenie żelazkiem) opowiada nam,
ile historii i obrazów kryje się w głowie dziecka w obliczu przykrego kłopotu.
czwartek, 18 maja 2017
CZYTAJ DALEJ
Czy to pies, czy to bies (czyli strachy słowiańskie różne)
„Cudze chwalicie, swego nie znacie;
sami nie wiecie co posiadacie” – tak swojego czasu raczył nas Stanisław
Jachowicz w swoich bajkach. Tę tezę postanowiło nam przypomnieć, odświeżyć i
ze słowiańskim przytupem wyrysować małżeństwo Loskot w bestiariuszu dla
króliczków trochę starszych (i to w dodatku nie bojących się samemu spać).
poniedziałek, 15 maja 2017
CZYTAJ DALEJ
Wiosna na ulicy Czereśniowej (czyli książka do opowiadania)
Kto robi, co robi, gdzie robi, znajdź,
zobacz, poszukaj, a tutaj co, a może poszedł tutaj, zerknij co to, czy czasem
nie zrobił tego, o zobacz tutaj się schowała, a gdzie ten pan idzie, z co ta
dziewczynka niesie, a dokąd jedzie ten samochód, a gdzie leci? – to minimalny zestaw pytań jaki będziecie
musieli zadać na każdej ze stron tej książki. A warto.
czwartek, 11 maja 2017
CZYTAJ DALEJ
Jak zwierzęta śpią (czyli ruchowi wszelkiemu wbrew)
Ta czeska opowieść o fascynującym,
dalekim i czasem bardzo egzotycznym świecie dzikich (i paru udomowionych) zwierząt,
ma jedną zasadniczą wadę – nic się w niej nie dzieje. Naprawdę, w całej książce
na żadnej z ilustracji nie znajdziecie odrobiny ruchu i dynamiki. Tutaj wszyscy
śpią.
poniedziałek, 8 maja 2017
CZYTAJ DALEJ
Poznaj Pettsona i Findusa (czyli naleśniki po szwedzku)
Są takie książki, w których chciałoby
żyć. Światy zawarte między literami, w których wydarzają się przygody tylko
dobre, lub te dobrze się kończące. Są książki
w których sielankowość i płynność mijania istnieje radośnie i przyjemnie. To
właśnie taka książka.
czwartek, 4 maja 2017
CZYTAJ DALEJ
Mały żółty i mały niebieski (czyli głęboki sens rwania gazet)
Niektóre przełomowe pomysły wpadają
do głowy, kiedy woda wannie się przeleje; inne, kiedy jabłko spadnie na głowę;
jeszcze inne, kiedy zdesperowany i przerażony opieką nad wnukami dziadek rwie
na drobne gazetową reklamę. Tak właśnie powstała ta książka.
niedziela, 30 kwietnia 2017
CZYTAJ DALEJ
My jesteśmy krasnoludki (czyli międzypokoleniowe hopsa sa)
Gdybyście weszli do porannego
autobusu i rytmicznie, melodyjnie wyśpiewali pierwszy wers tej książki „my
jesteśmy krasnoludki” – to dziewięćdziesiąt procent pasażerów pod nosem lub w
myślach – odśpiewałaby Wam „hopsa sa, hopsa sa”. Pozostałe dziesięć procent zapewne
miałoby po prostu na uszach słuchawki.
środa, 12 kwietnia 2017Oto jest ogród
Książka czasem ulega zniszczeniu,
szczególnie podczas intensywnego kontaktu z małym homo sapiens. Czasem zostaje
przedarta, otłuszczona, zalana, upaćkana, utytłana i ufaflolona. Ale to robią
małe dzieci i można im to wybaczyć – zobaczcie co się dzieje, jak dorosły
zaczyna dziurawić i znęcać się nad książką.
CZYTAJ DALEJ
Oto jest ogród
(czyli dziurawa książka)
Książka czasem ulega zniszczeniu,
szczególnie podczas intensywnego kontaktu z małym homo sapiens. Czasem zostaje
przedarta, otłuszczona, zalana, upaćkana, utytłana i ufaflolona. Ale to robią
małe dzieci i można im to wybaczyć – zobaczcie co się dzieje, jak dorosły
zaczyna dziurawić i znęcać się nad książką.poniedziałek, 10 kwietnia 2017
CZYTAJ DALEJ
Znajdka (czyli dwa to liczba najważniejsza)
W normalnym świecie często dzieją
się rzeczy dziwne, nieważne i pełne słów. A ile słów potrzeba, żeby w dziwnym
świecie opowiedzieć o rzeczach normalnych i najważniejszych? Żadnego – i udowadnia
to ta książka.
środa, 29 marca 2017Naciśnij mnie
CZYTAJ DALEJ
Naciśnij mnie
(czyli... kropka w kropkę?)
środa, 22 marca 2017Dziurki w nosie
CZYTAJ DALEJ
Dziurki w nosie
(czyli... a po co mi te dziury?)
Książki o anatomii zazwyczaj
dotyczą rzeczy materialnych i namacalnych. Zazwyczaj też utrzymane są w tonie
powagi i rzeczowości. Ta anatomiczna książka opowiada o dwóch dziurkach i to
dowcipnie.
poniedziałek, 20 marca 2017Jest tam kto?
CZYTAJ DALEJ
Jest tam kto?
(czyli raz i jeszcze raz i jeszcze raz i …)
Dobre książki to takie, do
których chętnie wracamy… po latach. A jak określicie książkę, do której
jesteście zmuszeni wracać codziennie po kilka, a nawet kilkanaście razy? To
właśnie taka książka!
środa, 15 marca 2017Lew i ptak
Z czytanego dzieciństwa naszych dzieci zapamiętacie (zapewne) te książki, z którymi związane będą ważne wydarzenia, reakcje, pierwsze słowa, pierwsze rozpoznane kształty i postacie. Tą książkę zapamiętacie dlatego, że żadna inna tak pięknie Was i najmłodszych nie poruszy i nie wzruszy.
CZYTAJ DALEJ
Lew i ptak
(czyli międzygatunkowa przyjaźń i tęsknota)
Z czytanego dzieciństwa naszych dzieci zapamiętacie (zapewne) te książki, z którymi związane będą ważne wydarzenia, reakcje, pierwsze słowa, pierwsze rozpoznane kształty i postacie. Tą książkę zapamiętacie dlatego, że żadna inna tak pięknie Was i najmłodszych nie poruszy i nie wzruszy.
poniedziałek, 13 marca 2017
CZYTAJ DALEJ
Gdzie idziemy (czyli stań i popatrz)
Tuptupanie w domu, na chwilę zanim
wiosna przywita nas ciepłem i możliwościami długich spacerów, jest metodą ruchu bardzo dobrą.
Tuptupanie z książką jest wręcz idealnym rozwiązaniem – pozostaje tylko pytanie
– Gdzie idziemy?
środa, 8 marca 2017Konik Morski
CZYTAJ DALEJ
Konik Morski
(czyli Gdzie jest Tato)
W dzisiejszych czasach, kiedy role
społeczne przypisane do taty i mamy mają się skutecznie zatrzeć, wymieszać, przeniknąć
i wyrównać - Eric Carle „napaćkał” taką historię – dając bardzo dobry zaczyn do
dyskusji właśnie o tym.
poniedziałek, 6 marca 2017Sam i Dave kopią dół
CZYTAJ DALEJ
Sam i Dave kopią dół
(czyli oszczędna forma szczęścia)
Poszukiwanie sensu wszystkiego to
trudne zadanie. Jeżeli ten sens ma mieć wymiar spektakularny – to zadanie to
graniczy z niemożliwym... A może nie, a
może wystarczy po prostu zacząć kopać?
środa, 1 marca 2017Muki
CZYTAJ DALEJ
Muki
(czyli doznania ponad miarę kolorowe)
Jest bardzo dużo książek dla najmłodszych,
których jednorazowe „kartkowanie” zajmuje jedynie chwilę, parę minut i
poznajemy finał. Ta książka taka nie jest – jedna jej strona zabierze Wam cały
wieczór. I dobrze.
poniedziałek, 27 lutego 2017
CZYTAJ DALEJ
Hans i Matylda (czyli szablonowy kryminał o stereotypach)
Chcielibyśmy, aby wszystko co widzimy
było tym, czym wydaje się, że jest. W uporządkowanym świecie łatwiej jest
poruszać się i podejmować decyzje. Zazwyczaj jednak świat jest bardziej skomplikowany
i pewnie dzięki temu ciekawszy.
środa, 22 lutego 2017Cynamon i Trusia – wierszyki od stóp do głów
CZYTAJ DALEJ
Cynamon i Trusia – wierszyki od stóp do głów
(czyli co, do czego i po co)
Wyjaśnić, dlaczego istniejmy, co znaczy miłość, i do czego TO
wszystko zmierza potrafi każdy, ale spróbujcie odpowiedzieć dziecku na pytanie
„po co jest pępek?” i to w sposób rymowany. W razie jakbyście mieli z tym
kłopot – ta książka jest idealnym rozwiązaniem.
poniedziałek, 20 lutego 2017Księga dźwięków

CZYTAJ DALEJ
Księga dźwięków
(czyli słownik poprawnego uhuuu)

Dzieci (te najmniejsze) są w
stanie w sposób sprawny, pomysłowy i kategoryczny, za pomocą mimiki i pantomimiki, opowiedzieć
nam o swoich emocjach, pragnieniach i żądaniach. Jednak do przekazania historii
całej reszty świata potrzebny jest im zestaw przydatnych dźwięków.
poniedziałek, 13 lutego 2017Swimmy
CZYTAJ DALEJ
Swimmy
(czyli morskie przerażenie, piękno i kolektyw)
Mokra od farby i pieczątkowo-stemplowych odcisków opowieść o
samotniku, który zmienia wiele dla wielu.
środa, 8 lutego 2017Lusia i przyjaciele - podwieczorek
CZYTAJ DALEJ
Lusia i przyjaciele - podwieczorek
(czyli orzechy nie są tym czym się wydają)
Książek o przyjaźni jest sporo, książek o jedzeniu trochę
mniej. Książki o przyjaznym jedzeniu to rzadkość, a książki o jedzeniu w
przyjaźni … - oto jedna z nich.
poniedziałek, 6 lutego 2017Duch z butelki
CZYTAJ DALEJ
Duch z butelki
(czyli przyjaciele Binty i Lalo spotykają zaświaty)
Dżinn, to w arabskiej mitologii jedna
z trzech, obok anioła i człowieka, rozumnych istot. Aladyn miał swojego
lampowego, a Uno i Mati mają wersję butelkową. Zobaczcie sami.
środa, 1 lutego 2017Od 1 do 10

CZYTAJ DALEJ
Od 1 do 10
(czyli 55 zwierzaków cyfry przedstawia)

Czy prykający ostentacyjnie bulterier, zezowata sowa i
przeklinający jeż mogą pomóc nam nauczyć nasze dzieci liczyć do 10? Oj tak! I to
w jakim stylu!
Nowsze posty
Starsze posty















































