środa, 30 sierpnia 2017
CZYTAJ DALEJ
Cztery sekrety poznania liter i nut (czyli miłość od drugiego wejrzenia)
Staram się czytać dużo książek dla dzieci, czytam je Tosi, koleżankom i kolegom z jej klasy, dzieciom w pracy. Lubimy się dzielić książkami, które nam się spodobały, a jak do tego mają jeszcze jakieś przesłanie to są numerem jeden.
poniedziałek, 28 sierpnia 2017
CZYTAJ DALEJ
miffy i króliczątko (czyli coś nowego na kształt siostry)
Pojawienie się nowego człowieka mniejszego w rodzinie to czas olbrzymich emocji, wielkich oczekiwań i nadziei. To czas, w którym wyczekiwanie podsuwa wizje przyszłości nieznanej i pożądanej. To czas, w którym „bycie córką lub synem” rozszerza się na bycie SIOSTRĄ lub BRATEM. Innymi słowy, to naprawdę poważna sprawa… szczególnie u królików.
czwartek, 24 sierpnia 2017
Lubicie książki, prawda?
Inaczej by Was tu nie było…
Ja, jak już wiecie uwielbiam książki dla dzieci, choć to uczucie nie towarzyszyło mi od zawsze. Zaczęło się gdy rozpoczęłam pracę z dziećmi, a rozwinęło się (jak to mówi mój mąż „uzależniłaś się”) odkąd wiedziałam, że zostanę mamą.
CZYTAJ DALEJ
Wysypisko Książek (czyli świat bez...)
Inaczej by Was tu nie było…
Ja, jak już wiecie uwielbiam książki dla dzieci, choć to uczucie nie towarzyszyło mi od zawsze. Zaczęło się gdy rozpoczęłam pracę z dziećmi, a rozwinęło się (jak to mówi mój mąż „uzależniłaś się”) odkąd wiedziałam, że zostanę mamą.
środa, 16 sierpnia 2017
CZYTAJ DALEJ
Mama Mu czyta (czyli czyta i basta)
Czy
Wasze dzieci wchodzą w interakcję z bohaterami książek? Moja córka
bardzo, ostatnio ma swoich nowych ulubionych bohaterów, z którymi
prowadzi ożywione dyskusje. Tymi bohaterami są Mama Mu i Pan Wrona.
Opowiadań z ich udziałem jest dużo, ale dziś będzie o czytaniu.
Opowiadań z ich udziałem jest dużo, ale dziś będzie o czytaniu.
poniedziałek, 14 sierpnia 2017
CZYTAJ DALEJ
Gdzie jest moja czapeczka (czyli kryminał niedomówień)
Jak dużo można powiedzieć nic nie
mówiąc i jak dużo można dopowiedzieć nic nie widząc. Zobaczcie i dopowiedzcie
sobie sami.
środa, 9 sierpnia 2017
CZYTAJ DALEJ
Liść (czyli czułość niesiona wiatrem)
Czy obudziło
Was kiedyś wasze dziecko przynosząc wam śniadanie do łózka?
A może
mówiło szeptem do taty, gdy mama spała, bo się źle czuła?
U mnie już
tak jest. Moja córka coraz częściej robi nam takie miłe niespodzianki. Wtedy z
mężem spoglądamy na siebie i jesteśmy z niej bardzo dumni.
poniedziałek, 7 sierpnia 2017
CZYTAJ DALEJ
Pippi się wprowadza (czyli piegowata prawda o ludziach mniejszych)
Jeżeli mielibyście jakiekolwiek wątpliwości
czego TAK NAPRAWDĘ pragną wasze dzieci – to weźcie tę książkę, rozsiądźcie się
wygodnie z człowiekiem mniejszym i czytając wspólnie - uważnie przy tym obserwujcie reakcje.
I…
Nowsze posty
Starsze posty







